Na Ukrainie otwarto wystawę o zbrodniach banderowców


W Odessie 25 maja otwarto wystawę poświęconą zbrodniom popełnionym w czasie II Wojny Światowej przez UPA, której przewodził Stepan Bandera.

Jak informuje dziennik "Nowy Region", organizatorami przedsięwzięcia są: ruch obywatelski "Obserwator" i partia "Ojczyzna".

Ekspozycja znajduje się na otwartej przestrzeni przed biblioteką imienia Gorkiego, jej pełna nazwa brzmi "UPA - zagrożenie i tragedia Ukrainy".

Miejsce realizacji wystawy nie zostało wybrane przypadkowo. Wcześniej bowiem zaplanowano, że w budynku biblioteki umieszczona będzie wychwalająca UPA wystawa zorganizowana przez służby specjalne Ukrainy.

Twórcy wystawy przygotowali stoiska, na których rozwiesili fotografie z udokumentowanymi na nich zbrodniami banderowców.

Jak opowiedział jeden z organizatorów wystawy, do biblioteki przyszli także nacjonaliści, którzy "zachowywali się wyzywająco". Jednak udało się uniknąć konfrontacji z nimi.

Jednocześnie wystawa o UPA zorganizowana przez współpracowników SB Ukrainy została otwarta, ale nie w bibliotece, lecz w miejscowej wyższej szkole pedagogicznej. Na jej otwarcie przybyli urzędnicy miasta Odessy a także przedstawiciel rozłamowców - schizmatyków z tak zwanej "Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego" - organizacji, której nie uznaje ani jeden z kościołów prawosławnych świata.

Ostatnimi czasy władze państwowe Ukrainy poświęcają mnóstwo czasu i pieniędzy na heroizację UPA, której dowództwo i szeregowych członków Kijów rekomenduje do uznania za bojowników o niepodległość.