List otwarty Światowego Kongresu Kresowian do Premiera Donalda Tuska w związku z brakiem reakcji władz polskich na neobanderowskie i antypolskie wystąpienia we Lwowie



12.02.2011 r.

Prezes Rady Ministrów
Pan
Donald Tusk

Szanowny Panie Premierze,

Do Pana, jako następcy pełnych godności i honoru mężów stanu, piastujących zaszczytną funkcję Prezesa Rady Ministrów Niepodległej Rzeczypospolitej, a w tym kontekście szczególnie nam bliskiego Premiera Kazimierza Bartla zamordowanego wraz z innymi profesorami w wyniku triumfu zbrodniczego nacjonalizmu, 70 lat temu we Lwowie - zwracam się z apelem o poświęcenie szczególnej uwagi sytuacji naszych rodaków we Lwowie i na obecnej Zachodniej Ukrainie w obliczu narastającej fali zdarzeń, potwierdzających niekontrolowane odradzanie się zbrodniczego nacjonalizmu ukraińskiego.

Apeluję do Pana Premiera szczególnie zmotywowany Pańską pełną obaw konstatacją w końcowej części Pana wystąpienia w Sejmie 19 stycznia 2011 roku z informacją Rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej. Wygłosił Pan wówczas zapadające na długo w pamięć stwierdzenie: „Prawdy zdarzeń skutecznie nie oświetlą pochodnie maszerujących po Krakowskim Przedmieściu. One raczej mogą coś podpalić niż oświetlić.”

Po tym swoistym pouczeniu minęło zaledwie dziesięć dni kiedy to w ścisłym centrum Lwowa, w samym sercu tego jakże ważnego dla Polski i Europy miasta, upojeni fanatycznym kultem OUN – UPA nacjonaliści zorganizowali przerażający opinię publiczną cywilizowanego świata, nocny marsz z pochodniami na wzór tych faszystowskich sprzed 80 laty, w wybierających skrajnie totalitarny model państwa Niemczech.

Wstrząsająca relacja filmowa z tego mrocznego wydarzenia jest dostępna na stronie internetowej Światowego Kongresu Kresowian. www.kresowianie.com/index.php

Można w niej zobaczyć, że to nie „starzy” pogrobowcy OUN – UPA tam manifestowali, ale tysięczne rzesze młodych ludzi; można doskonale rozpoznać, w jakich barwach chorągwie tam powiewają, jakie symbole na chorągwiach tych przeważają, zobaczyć oniemiałych obserwatorów tej hucpy, oraz wyłowić ze ścieżki dźwiękowej groźne hasła i złorzeczenia uczestników tej haniebnej manifestacji. Cały przebieg tego wydarzenia świadczy, że nie było ono przypadkowym i miało poparcie władz miasta i regionu, podobnie jak poprzednie, zorganizowane również ku czci OUN-UPA w styczniu br.

Minęło 8 dekad od narodzin czasów pogardy dla człowieka i znowu na ulicach Ukrainy zaczynają przed nami maszerować te same masy, które podpaliły świat w 1939r. Butne masy pozbawione wiedzy historycznej, puste intelektualnie – jak wówczas, ale za to mogące liczyć - z uwagi na poprawność polityczną – na obojętność elit rządzących u swoich sąsiadów. Postępujące na dzisiejszej Ukrainie bezczelne odradzanie się zbrodniczego nacjonalizmu opartego na faszystowskich wzorcach i silnego miarą swojej zupełnej bezkarności jest tego bezpośrednim rezultatem.

Pytam więc czy polityk tak wrażliwy jak Pan osobiście zainteresował się - czy nie następuje przypadkiem, z udziałem naszych służb dyplomatycznych, niedoszacowanie współczesnego ukraińskiego nacjonalizmu i czy bierność jest właściwą postawą wobec narastającej wulgarności antypolskiej propagandy dzisiejszych banderowców.

Brak reakcji Konsulatu Generalnego we Lwowie oraz Ministra Spraw Zagranicznych R.P. na te wydarzenia mogą o tym świadczyć.

Proszę o poinformowanie zaniepokojonej opinii publicznej czy podległe Panu służby dyplomatyczne odpowiednio monitorują niekorzystny dla Polski i Polaków bieg wydarzeń za naszą wschodnią granicą i czy jeszcze panują logistycznie nad powierzonym im w tym względzie zadaniem.

Obawiam się, że tłum uwidoczniony na przywołanym wyżej filmie, jest już jak dobrze nastrojony instrument, czekający tylko na dyrygenta, który zagra na uczuciach zemsty i odwetu, zrodzonych z nieukarania sprawców zbrodni ludobójstwa na Kresach w latach 1943 – 1947.


Z wyrazami szacunku
Jan Skalski
prezes Światowego Kongresu Kresowian