Aleja Róż Solidarności 2010 - 2011 rok


Nie to, co dzieli a to, co łączy powinno stanowić o dzisiejszych relacjach w świecie pełnym przemocy i pamięci o krwawej przeszłości.
We wrześniu 2010 roku odbyła się w Horodle uroczystość upamiętniająca heroiczne postawy ludności ukraińskiej wobec polskich rodzin w czasie rzezi wołyńskiej. O bohaterskich postawach czytamy w książce państwa Siemaszków.

Uroczystość zainicjowano w Krakowie w kręgach Stowarzyszenia 10 czerwca, któremu przewodniczy Pan Andrzej Madej. W realizacji uczestniczyło Towarzystwo Miłośników Ziemi Horodelskiej.
W kościele św. Mikołaja wysłuchaliśmy referatów pracowników IPN lubelskiego i rzeszowskiego – panów dr Leona Popka i Artura Brożyniaka, pana dr Leopolda Zgody z Akademii Ekonomicznej w Krakowie oraz pana Andrzeja Madeja.
Okolicznościowe nabożeństwo w intencji ofiar rzezi odprawił ks. Kanonik Henryk Krukowski.

W dniu 29 V 2011 roku zorganizowano kolejną uroczystość poświęconą ludziom wielkich miłością względem drugiego człowieka – bliźniego.
Jej organizatorami byli Towarzystwo Miłośników Ziemi Horodelskiej, Parafia św. Jacka w Horodle i Stowarzyszenie 10 czerwca W tym dniu została odprawiona Msza św. pod przewodnictwem ks. Arcybiskupa Jana Martyniaka – Metropolitę warszawsko-przemyskiego. Przy kościele św. Mikołaja odsłonięto pamiątkową tablicę z Aleją Róż Solidarności.

Uroczystości niedzielne poprzedziła sobotnia konferencja popularnonaukowa:
O Dziedzictwie I Pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny mówił Pan Andrzej Madej z Krakowa natomiast o losie Polaków na Wołyniu w latach 1939 – 1945 i działaniu nacjonalizmu opowiedziała Pani Ewa Siemaszko z Warszawy.

Inspiracją dla nas są słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II:
Wolność wymaga mocnych sumień.
W czerwcu 2011 roku upłynie 10 lat od wizyty Papieża na ziemi ukraińskiej, Ojciec Święty mówił:
Odczuwamy głęboką wewnętrzną potrzebę uznania różnych przejawów niewierności ewangelicznym zasadom, jakich nierzadko dopuszczali się chrześcijanie pochodzenia zarówno polskiego, jak i ukraińskiego, zamieszkujący te ziemie. Czas już oderwać się od bolesnej przeszłości! Chrześcijanie obydwu narodów muszą iść razem w imię jedynego Chrystusa, ku jedynemu Ojcu, prowadzeni przez tego samego Ducha, który jest źródłem i zasadą jedności. Niech przebaczenie – udzielone i uzyskane – rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu. Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy gotowi będą stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności (Lwów, 26 czerwca 2001).

Podejmując powyższe treści wyrażamy pragnienie kontynuowania bogactwa Unii Horodelskiej z 1413 i 1861 roku.
Ufamy, że rozpoczęte dzieło znajdzie naśladowców a nowe pokolenie umiłuje sens słowa miłość i przebaczenie.

Dariusz Tuz Towarzystwo Miłośników Ziemi Horodelskiej