Prosowce parafia Toki powiat Zbaraż. Koszlaki gmina Zbaraż pomiędzy Hołodkami a Woroblijówką


Bardzo trudno było mi nakłonić moją 87 letnią  babcię do opowiadania ale kilka dni temu w trakcie rozmowy udało mi się uzyskać następujące informacje w 1944 roku (dokładnych dat babcia nie potrafiła mi podać) zostali zamordowani przez banderowców jej bliscy: teściowa Katarzyna Ratuszny i jej piętnastoletni wnuk Jakub Ratuszny (syn Marii Ratuszny) pochodzili ze wsi Prosowce parafia Toki powiat Zbaraż. W tym samym roku zostali również zamordowani rodzice babci bracia ze strony matki to jest: Na początku roku 1944 zginęli Feliks Józiuk urodzony w 1902 roku (ojciec). Zamieszkały we wsi Koszlaki pod numerem 161 gmina Zbaraż oraz Tomasz i Jan Józiuk (bracia matki) mieszkający również w Koszlakach. Okoliczności zabójstwa nie są mojej babci znane lub tylko z sobie wiadomych przyczyn nie chce ich podać. Przekazała tylko, że zginęli jednego dnia. Kilka miesięcy po tym zdarzeniu została zamordowana jej matka Barbara Józiuk urodzona w 1908 roku zamieszkała w Koszlakach. Babcia mówiła że mama została zabrana z wioski, poprowadzono ją w kierunku wsi Hołodki i w lasach pomiędzy Hołodkami a Woroblijówką( jeśli dobrze zapamiętałam) banderowcy wydłubali jej oczy i skatowaną pozostawili. Odnalazła ją Stefania Józiuk (siostra męża z jakimś chłopem- cytuję babcię) w wielkiej tajemnicy zabrali do swojej wsi gdzie po paru dniach zmarła.

Informacje te potwierdził młodszy o kilka lat brat mojej babci Zygmunt Józiuk.

Pozdrawiam
Agnieszka Migus